• Wpisów: 54
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 83 dni temu, 01:15
  • Licznik odwiedzin: 6 934 / 161 dni
 
workthisbody
 
Bilans:

śniadanie; dwie pomarańcze
II śniadanie; pomarańcza, mandarynka i 80 g masy makowej
obiad; 200g uszek

859/1000 kcal ✅


Screenshot_2017-12-28-01-09-03-1.png


Słabo z jedzeniem u mnie w domu, więc dzisiaj kończyłam uszka. Jutro już będę miała warunki na surowy dzień, co bardzo mnie cieszy. Potrzebuję detoksu.

Nie wiem jak liczyć te dni, bo od 22 dni jestem na 1000 kcal, w tym 4 mam zawalone (wigilia, dwa dni świąt i jeden dzień). Chryste, bycie na diecie w grudniu jest bardzo ciężkie. Przez cały listopad miałam mniej problemów niż w obecnym miesiącu. Wracając, nie wiem jak to liczyć. Chyba do nowego roku pociągnę na tych 1000 kalorii, doliczając dni, a potem wrócę na HSGD. To będzie prawdopodobnie moja ostatnia dietka i zacznę powolutku zwiększać kaloryczność.

Mama wróciła juz do pracy, wróciła szara rzeczywistość i jakoś tak swobodniej się czuję. Co prawda jestem zmęczona obżarstwem i moja ochota na jedzenie jest malutka, ale to można zaliczyć jako plus. Dzisiaj tez o dziwo byłam zmęczona. Przysnęłam popołudniu przez co przepadł mi spacer.

Zmykam do spania, trzymajcie się dobrze xxx

Nie możesz dodać komentarza.