• Wpisów: 54
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis: 234 dni temu, 01:15
  • Licznik odwiedzin: 7 116 / 311 dni
 
workthisbody
 
Przygotowań ciąg dalszy. Zaliczyłam Wigilię klasową, później siedziałam w kuchni, a następnie poszłam do przyjaciółki. Jak widać z jedzeniem słabo. W sensie posiłki są okej, ale jadłam wszystko przed wyjściem, więc o 15 skończyłam z pełnym limitem. Poza tym na Wigilii klasowej zjadłam duuuużo mandarynek (jak taki wegan jak ja, nie podszedłby do zawodów mandarynowych XDD), więc z samych owoców wczoraj miałam aż 400 kalorii hahaha.

Dziś kończę robić swoje jedzonka, mam jeszcze do upiecznia ciacha, a 'sernik' juz lezy w lodówce. Pierwsze wegańskie święta i nie wiem czy jestem bardziej podekscytowana czy przerażona. Zawsze farsz może wypłynąć z pierogów, albo krokiety wyjdą niejadalne.... ahhh, święta.

Co do jedzenia; z umiarem. Nie będę liczyć kalorii, ale mogę zrobić zdjęcia do SHYE i wstawić je tutaj. Poza tym zrobiłam tez dość małe porcje, żeby nie zwariować i nie rzucić się na jedzenie. A wy? Jakie macie plany na Wigilię? Bardziej boicie się pozostałych dni świąt czy może właśnie jutrzejszej kolacji? Jedziecie do dziadków? Może rodziców? Czy raczej spędzacie ten czas na swoim bezpiecznym gruncie, gdzie macie swoje jedzonko?

Ahhh i waga z rana to 51 kg. Już nie chudnę tak szybko. Do Nowego Roku nie będzie 50 na wadze. Nie chcę się już tak śpieszyć. Pociągnę dietę przez styczeń i w lutym, jak już będę miała te pełne 50 kg zacznę stopniowo wychodzić z diety. Może po drodze przejdę jeszcze raz przez HSGD? Tylko, że rzeczywiście przestanę wliczać owoce i warzywa, żeby tych kalorii było troszkę więcej? nie wiem, wyjdzie w praniu.

Napisze posta jeszcze dziś wieczorem z dzisiejszym jadłosipsem. Wydaje mi się, że dzisiaj będzie ciężko. Jestem przed obiadem a już zjadłam 580 kalorii :s no ale tak się kończy robienie ciasta z orzechami nerkowca, jakoś tak same, bez mojej wiedzy, wchodzą do mojej buzi i nawet nie mam świadomości, kiedy znajdują się w brzuszku :d

Trzymajcie się dobrze, pomagajcie w domku, nie odmawiajcie skosztowania na próbę odrobiny potraw. Nie dajcie się zjeść jedzeniu.

Buziaki xxx

*ZA PIĄTEK*
Screenshot_2017-12-23-11-31-41-1.png


śniadanie; jabłka z cynamonem
II śniadanie; mandarynki
lunch(?¿) strasznie nieobiadowy ten posiłek: chlebek dyniowy z awokado i pomidorkami
obiad: zupa z groszku

956/1000 kcal ✅

BUZIAKI :)

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego