• Wpisów: 54
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis: 172 dni temu, 01:15
  • Licznik odwiedzin: 7 039 / 249 dni
 
workthisbody
 
(za wtorek)
śniadanie; banan i jabłko
obiad; owsianka z dodatkami
kolacja; jabłko, mandarynki, gorzka czekolada i pierniczki

889/1000 kcal ✅

(dzisiaj)
śniadanie; grzanki z chleba dyniowego z bananem, syropem malinowym i gorzką czekoladą
obiad; sałatka (z sałaty lodowej, papryki, pomidora, ogórka, kaszy jeczmiennej, mandarynki)
przekąska; płatki kukurydziane
kolacja; mandarynki z cynamonem i pierniczki

962/1000 kcal ✅

Okej, kiedy przepisuję te bilanse mam wrażenie, że jem straszne świństwa, ale w gruncie rzeczy wszystko jest robione przeze mnie, wybieram czekoladę z sporym % kakao i patrzę na składy. Nie potrafię ostatnio się pilnować co do dodawania postów, bo albo mam gorsze dni, albo jestem zajęta i cóż... nadrabiam w taki sposób.

Wczoraj jeszcze nie czułam się na siłach na ćwiczenia, ale dziś jestem po godzinnym, lekkim treningu, więc jakoś daję radę. Nie zawalam i na razie nie czuję żadnej potrzeby, żeby to zrobić. Jak mam większe łaknienie zapcham się warzywami, kiedy mam ochotę na słodkie rzeczywiście wliczam do bilansu jeszcze jedną kostkę gorzkiej czekolady lub pierniczka.

Jeszcze się nie ważyłam, ale mam wrażenie, że nie schudłam. Nie że gdzieś mi się spieszy, ale po prostu po HSGD czuję się ciężko i cały czas jestem pełna, więc nie sądzę, żeby waga się ruszyła. Pewnie zrobię update w weekend.

Nie wierzę, że jeszcze tylko 11 dni do Świąt. Potrzebuję przerwy od szkoły bardzo, bardzo, bardzo.

Wybaczcie, że ten post jest taki brzydki, ale nawet nie miałam czasu przeszukać tumblr za jakimiś smaczkami:( Przesyłam buziaki i widzimy się jutro!!! :*:*

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego