• Wpisów: 35
  • Średnio co: 22 godziny
  • Ostatni wpis: wczoraj, 18:48
  • Licznik odwiedzin: 2 086 / 34 dni
 
workthisbody
 
śniadanie; kromka chleba dyniowego (25g), marmolada (20g), dwie porcje mojego ciasta dyniowego (100g)
obiad; makaron (45g) z sosem dyniowo-pomidorowym
kolacja; 2 jabłka (280g) z cynamonem

663/1150 kcal ✅

Jestem z siebie zadowolona, bo w końcu zjadłam według wcześniej ustalonego planu!!! Kalorii mniej, prawda, ale chciałam trochę sobie odpuścić, żeby waga chociaż drgnęła. Okej, przeżywam, wiem i bez bicia się przyznaję, ale fakt że od cholernych 11 dni waga nie spadła nawet o pół kilogramu *nie pomaga* XD

Tak sobie myślę, żeby ważyć się tylko jeden, albo dwa razy w tygodniu, żeby się tak nie przejmować. W sensie zwykle, kiedy waga spadła miałam taką świadomość, że mogę jeść spokojnie (?), a kiedy się wahała, to stopowałam. I w sumie martwię się, że jeśli się nie zważę i coś pójdzie do góry, to nie będę miała świadomości i zjem za dużo.... Nie wiem, ale spróbuję.

Jutro podam tutaj swoje wymiary, bo mimo że właśnie skończyłam trzeci tydzień diety to nadal tego nie zdobiam. Wow, 21 dni, z czego 14 na HSGD, jestem niesamowicie dumna :D Przede wszystkim myślałam, że nie dam sobie rady i po kilku dniach rzucę się na moje oreo i chipsy. Cóż, jedyne co mogę sobie zarzucić w tym tygodniu to to, że dużo za dużo spałam i totalnie zbzikowałam na punkcie jabłek - jadłam hurtowo. Z niezbyt dietetycznego jedzenia, to zjadłam dwa razy makaron pszenny i wciąż nie używam fit mąk do wypieków itd. Nie uważam tego za wielką tragedię, w końcu to nie jest czynnik, przez który zawalam swój planowany limit kaloryczny - umiem to odpowiednio zbliansować i wliczyć. Ćwiczyłam 3 razy w tygodniu, co dla mnie jest dużym sukcesem, nie lubię ćwiczeń, a naprawdę sprawiły mi przyjemność, super.

Ogólnie to zrobiłam trochę długie to podsumowanie tygodnia, ale kilka rzeczy usunęłam i mam nadzieję, że wypowiedź ma "ręce i nogi" :D

Trzymajcie ze mnie kciuki, żeby czwarty tydzień odchudzania był bardziej udany niż ten. Mam nadzieję, że kilogramy wam spadają i wszystko jest w porządku. Buziaki :*
73785bcf-7dd8-4039-8b5b-ed231e63321c.jpg


78421b0a-e04b-48cc-9eef-0b3d9fb92aff.jpg


00fd13a3-a386-4ad7-9e96-1dc34b6a633a.jpg

Nie możesz dodać komentarza.